Weird Science

Modliszka zwyczajna - ekspansja gatunku w Polsce

English ver­sion is here

Poniższy arty­kuł został opu­bli­ko­wany pier­wot­nie w cza­so­pi­śmie dla eko­lo­gów Eko­lo­gia (3/2025):

Ilustracja

Ples M., Modliszka zwy­czajna - eks­pan­sja gatunku w Pol­sce, Eko­lo­gia, Pol­ska Izba Eko­lo­gii, 3 (2025), str. 27-28

Modliszka zwy­czajna Man­tis reli­giosa, nieg­dyś postrze­gana przez pol­ską ento­mo­lo­gię jako gatu­nek rzadki, ści­śle związany z połu­dnio­wymi, sto­sun­kowo cie­płymi regio­nami kraju, obec­nie prze­cho­dzi wyraźną, dyna­miczną eks­pan­sję, co sta­nowi jeden z naj­bar­dziej intry­gu­jących współcze­snych feno­me­nów w kra­jo­wej fau­nie. Cho­ciaż wciąż pod­lega ści­słej och­ro­nie gatun­ko­wej, a jej obec­ność w Pol­skiej Czer­wo­nej Księdze Zwie­rząt jako gatunku zagro­żo­nego wygi­nięciem wydaje się być odzwier­cie­dle­niem jej histo­rycz­nej rzad­ko­ści, dane z ostat­nich dwóch dekad suge­rują, że jej sta­tus eko­lo­giczny w Pol­sce ulega fun­da­men­tal­nej zmia­nie, co sta­wia pod zna­kiem zapy­ta­nia dotych­cza­sowe kla­sy­fi­ka­cje i koniecz­ność rewi­zji map zasięgu. Zja­wi­sko to sta­nowi fascy­nu­jący przy­pa­dek nau­kowy, który rzuca świa­tło na adap­ta­cyjne zdol­no­ści gatun­ków w obli­czu postępu­jących zmian kli­ma­tycz­nych, które, jak wska­zują bada­nia, są głów­nym czyn­ni­kiem sprzy­ja­jącym jej roz­prze­strze­nia­niu się. To prze­su­nięcie zasięgu geo­gra­ficz­nego modliszki jest uwa­żane przez ento­mo­lo­gów za jeden z naj­bar­dziej czy­tel­nych wskaźn­i­ków postępu­jących zmian kli­ma­tycz­nych w skali lokal­nej, gdyż jej cykl roz­wo­jowy jest ści­śle zależny od tem­pe­ra­tury, a przede wszyst­kim od łagod­niej­szych i krót­szych zim, które pozwa­lają na prze­tr­wa­nie koko­nów z jajami i pomyślne roz­po­częcie cyklu roz­wo­jo­wego w nowym sezo­nie. Ocie­ple­nie, a zwłasz­cza coraz łagod­niej­sze zimy, sprzy­jają prze­miesz­cza­niu się cie­pło­lub­nych gatun­ków na północ, czego przy­kła­dem jest eks­pan­sja modliszki. Zebrane dane (zarówno współcze­sne, jak i archi­walne) poka­zują, w jakich warun­kach sie­dli­sko­wych i bio­lo­gicz­nych możl­iwe jest sku­teczne posze­rza­nie zasięgu tego owada. Zja­wi­sko to wpi­suje się w szer­sze pro­cesy przy­rod­ni­cze i eko­lo­giczne, pozwa­la­jąc lepiej zro­zu­mieć mecha­ni­zmy odpo­wie­dzialne za zmiany w bio­różn­o­rod­no­ści i prze­su­wa­nie się gra­nic występo­wa­nia gatun­ków.

Ilustracja
gra­fika: doda­tek autora

Od zagro­że­nia do eks­pan­sji

Ana­liza dostęp­nych danych z prze­łomu wie­ków ujaw­nia wyraźny i nie­po­d­wa­żalny trend wzro­stu liczby sta­no­wisk modliszki w Pol­sce, co ma związek praw­do­po­dob­nie przede wszyst­kim z cie­plej­szymi i łagod­niej­szymi zimami, które pozwa­lają na prze­tr­wa­nie koko­nów i pomyślne roz­po­częcie cyklu roz­wo­jo­wego w nowym sezo­nie. Zja­wi­sko to jest na tyle inten­sywne, że obser­wa­to­rzy odno­to­wują obec­ność modliszki w miej­scach, gdzie histo­rycz­nie nie występo­wała, co według niek­tórych sta­wia pod zna­kiem zapy­ta­nia zasad­ność jej dotych­cza­so­wej kla­sy­fi­ka­cji jako gatunku sil­nie zagro­żo­nego na tery­to­rium całego kraju. To prze­su­nięcie zasięgu geo­gra­ficz­nego modliszki jest uwa­żane przez ento­mo­lo­gów za jeden z naj­bar­dziej czy­tel­nych wskaźn­i­ków postępu­jących zmian kli­ma­tycz­nych w skali lokal­nej. Doku­men­ta­cja z ostat­nich lat poka­zuje, że modliszka nie tylko umac­nia swoje popu­la­cje na tra­dy­cyj­nych tere­nach występo­wa­nia, ale aktyw­nie, natu­ral­nie i sku­tecz­nie zasie­dla nowe, dotąd dla niej nie­do­stępne obszary, wyka­zu­jąc się dużą pla­stycz­no­ścią eko­lo­giczną. To zja­wi­sko poka­zuje, jak deli­katna rów­no­waga lokal­nego eko­sy­s­temu może zostać zakłócona przez czyn­niki glo­balne, a modliszka staje się w tym pro­ce­sie swego rodzaju "baro­me­trem zmian", którego sta­tus może w przy­szło­ści ewo­lu­o­wać, być może pro­wa­dząc do rewi­zji jej kla­sy­fi­ka­cji och­ron­nej. Myślę, że Czy­tel­nik zgo­dzi się ze mną, że samego zja­wi­ska nie ma powodu jed­nak uwa­żać za nega­tywne. Oce­nić je będzie można dopiero po uzy­ska­niu więk­szej ilo­ści danych, po pew­nym cza­sie.

Prze­su­wa­nie gra­nic na północ

Jesz­cze pod koniec XX wieku, modliszka zwy­czajna występo­wała w Pol­sce ści­śle lokal­nie, a półn­ocną gra­nicę jej zasięgu wyzna­czała Kotlina San­do­mier­ska, co wska­zy­wało na jej silne przy­wiąza­nie do połu­dnio­wych, naj­cie­plej­szych rejo­nów kraju. Od tego czasu, szcze­gól­nie po roku 2000, liczba nowych sta­no­wisk zaczęła stop­niowo rosnąć, a od roku 2015 zaob­ser­wo­wano gwałt­owną eks­pan­sję w środ­ko­wej Pol­sce, w tym w Wiel­ko­pol­sce, na Mazow­szu i w Kujaw­sko-Pomor­skiem. Bada­nia prze­pro­wa­dzone w latach 1995-2021 dostar­czają kon­kret­nych, licz­bo­wych dowo­dów na skalę tego zja­wi­ska: w ciągu zale­d­wie 26 lat zasięg gatunku w Pol­sce zwięk­szył się z 3% do aż 77% powierzchni kraju, co jest nie­zbi­tym przy­kła­dem aktyw­nego i natu­ral­nego roz­sze­rza­nia zaj­mo­wa­nego obszaru, a nie tylko spo­ra­dycz­nych obser­wa­cji. Obec­nie, popu­la­cje modliszki są rzad­kie jedy­nie na półn­ocy naszego kraju, a donie­sie­nia o jej obec­no­ści poja­wiają się nawet na Litwie, co w jed­no­znaczny spo­sób potwier­dza dyna­miczne prze­su­wa­nie się zasięgu na północ, wykra­cza­jąc poza histo­ryczne gra­nice. Jed­nym z klu­czo­wych kory­ta­rzy migra­cyj­nych dla tego gatunku jest naj­praw­do­po­dob­niej nad­wi­ślański ciąg, co potwier­dza umac­nia­nie się popu­la­cji w Doli­nie Środ­ko­wej Wisły, a także w rejo­nie Pusz­czy Kozie­nic­kiej. Dane zebrane przez Pol­skie Towa­rzy­stwo Ento­mo­lo­giczne oraz licz­nych pasjo­na­tów wska­zują, że modliszka jest obec­nie jed­nym z naj­szyb­ciej roz­prze­strze­nia­jących się owa­dów w Pol­sce, a jej migra­cja na północ jest pro­ce­sem ciągłym i dobrze udo­ku­men­to­wa­nym.

Pre­fe­ren­cje sie­dli­skowe i obser­wa­cje w mia­stach

Modliszka jest owa­dem cie­pło­lub­nym, co ozna­cza, że jej cykl życiowy i prze­ży­cie są ści­śle uza­leżn­ione od wyso­kich tem­pe­ra­tur, co jest klu­czo­wym czyn­ni­kiem w jej eks­pan­sji na północ. Opty­malne sie­dli­ska natu­ralne dla tego dra­pieżn­ika to tereny suche i nasło­necz­nione, takie jak łąki, polany, wrzo­so­wi­ska, a także nasło­necz­nione skraje lasów sosno­wych. Zau­wa­żono rów­nież, że potrafi ona zasie­dlać różn­o­rodne śro­do­wi­ska, w tym tor­fo­wi­ska oraz murawy kse­ro­ter­miczne, co świad­czy o jej dużej pla­stycz­no­ści eko­lo­gicz­nej. Jed­nakże, w poszu­ki­wa­niu cie­pła i odpo­wied­nich miejsc do życia, modliszki coraz czę­ściej wkra­czają do obsza­rów zur­ba­ni­zo­wa­nych, które dzia­łają jako tzw. "wyspy cie­pła", czyli miej­sca o pod­wyższo­nej tem­pe­ra­tu­rze w porów­na­niu do ota­cza­jących je tere­nów wiej­skich. Z tego względu, coraz łatwiej można je spot­kać na nagrza­nych par­kin­gach, w przy­do­mo­wych ogro­dach na osie­dlach dom­ków jed­no­ro­dzin­nych, na ele­wa­cjach budyn­ków w cen­trach miast. Para­dok­sal­nie, w tych sztucz­nych, stwo­rzo­nych przez czło­wieka śro­do­wi­skach, owady te są często łatwiej­sze do zaob­ser­wo­wa­nia niż w ich natu­ral­nych sie­dli­skach, co pro­wa­dzi do wzro­stu liczby obser­wa­cji i zgło­szeń od przy­pad­ko­wych obser­wa­to­rów. Szcze­gól­nie upo­do­bały sobie łąki kwietne i rzadko koszone strefy miej­skie, które zapew­niają im odpo­wied­nie warunki do żero­wa­nia i skła­da­nia jaj, a także liczne kry­jówki.

Ilustracja
gra­fika: doda­tek autora

Aspekty bio­lo­giczne i och­rona gatunku

Zro­zu­mie­nie bio­lo­gii i praw­nego sta­tusu modliszki jest klu­czowe dla pełn­ego obrazu jej obec­no­ści w Pol­sce. Cho­ciaż jej eks­pan­sja jest fak­tem i świad­czy o jej zdol­no­ściach adap­ta­cyj­nych, nadal pozo­staje ona gatun­kiem o szcze­gól­nej war­to­ści przy­rod­ni­czej, wyma­ga­jącym och­rony, a jej rola w eko­sy­s­te­mie jest nie do prze­ce­nie­nia.

Modliszka zwy­czajna jest jedy­nym przed­sta­wi­cie­lem swo­jego rzędu Man­to­dea w Pol­sce, co czyni ją uni­ka­to­wym ele­men­tem naszej fauny. Doro­słe osob­niki osiągają dłu­gość od 50 do 75 mm, co pla­suje je wśród naj­więk­szych owa­dów na tery­to­rium kraju. Modliszki wyka­zują duże spek­trum zmien­no­ści ubar­wie­nia, od inten­syw­nego zie­lo­nego, przez brązowy, aż po słom­kowy, co pozwala im na dosko­nały kamu­flaż w oto­cze­niu i sku­teczne polo­wa­nie. Jako dra­pieżnik, modliszka odgrywa klu­czową rolę w lokal­nych eko­sy­s­te­mach, żywiąc się innymi owa­dami, w tym szkod­ni­kami upraw, dzięki czemu działa jako natu­ralny regu­la­tor popu­la­cji, co jest korzystne dla czło­wieka i rol­nic­twa. Warto rów­nież oba­lić popu­larny mit, zgod­nie z którym każda kopu­la­cja kończy się zje­dze­niem samca przez samicę. W rze­czy­wi­sto­ści, zja­wi­sko to występuje jedy­nie w 5-30% przy­pad­ków i jest znacz­nie mniej pow­szechne niż się popu­lar­nie sądzi. Ist­nieją przy­pusz­cze­nia, że takie zacho­wa­nie często wiąże się z warun­kami labo­ra­to­ryj­nymi lub gło­dem samicy, a nie z natu­ral­nym zacho­wa­niem godo­wym w śro­do­wi­sku natu­ral­nym.

Pomimo widocz­nej i udo­ku­men­to­wa­nej eks­pan­sji, modliszka zwy­czajna wciąż pozo­staje gatun­kiem ści­śle chro­nio­nym w Pol­sce na mocy obo­wiązu­jącego prawa, co ozna­cza, że wszel­kie dzia­ła­nia, które mogłyby jej zasz­ko­dzić, są bezw­zględ­nie zabro­nione. Jej sta­tus och­ronny potwier­dza także umiesz­cze­nie w Pol­skiej Czer­wo­nej Księdze Zwie­rząt, gdzie została skla­sy­fi­ko­wana jako gatu­nek zagro­żony wygi­nięciem (kate­go­ria EN), co pod­kre­śla jej wysoką war­tość przy­rod­ni­czą i wrażl­i­wość na zmiany w śro­do­wi­sku. W związku z tym, jej zabi­ja­nie jest bezw­zględ­nie zabro­nione, a naru­sze­nie tego prze­pisu może pro­wa­dzić do kon­se­kwen­cji praw­nych. Zasad­ni­czo, obser­wa­cja owa­dów, które nie sta­no­wią żad­nego zagro­że­nia dla ludzi, może być fascy­nu­jąca i pou­cza­jąca, zwłasz­cza, że w żaden spo­sób nie są one agre­sywne. Jed­nakże, jeśli napot­kamy modliszkę w miej­scu nie­bez­piecz­nym, na przy­kład na ruch­li­wej dro­dze, na chod­niku lub na ścieżce rowe­ro­wej, gdzie grozi jej przy­pad­kowe zdep­ta­nie, można ją deli­kat­nie, bez uży­cia siły prze­nieść na pobli­ski krzew, traw­nik lub obszar nieu­żytku i wypu­ścić. Takie dzia­ła­nie, zgodne z zasa­dami och­rony gatun­ko­wej, pozwala na kon­ty­nu­a­cję jej misji w przy­ro­dzie.

Pod­su­mo­wa­nie

Zja­wi­sko eks­pan­sji modliszki zwy­czaj­nej w Pol­sce jest wyraźnym i dobrze udo­ku­men­to­wa­nym przy­kła­dem, w jaki spo­sób zmiany kli­ma­tyczne, a w szcze­gól­no­ści łagod­niej­sze zimy, wpły­wają na dyna­mikę popu­la­cji i zasięg geo­gra­ficzny gatun­ków ter­mo­fil­nych. Cho­ciaż jest to zja­wi­sko natu­ralne, a obser­wa­cje stają się coraz pow­szech­niej­sze, nie zmie­nia to jej sta­tusu jako gatunku chro­nio­nego, który wymaga ciągłego moni­to­ro­wa­nia i och­rony, dopóki jej popu­la­cje nie staną się sta­bilne na całym tery­to­rium kraju. Jej obec­ność w coraz to nowych regio­nach kraju, w tym w gęsto zalud­nio­nych mia­stach, sta­nowi nie­po­d­wa­żalny dowód na zdol­ność adap­ta­cyjną tego owada do zmien­nych warun­ków śro­do­wi­sko­wych. Dal­sze bada­nia, oparte na obser­wa­cjach pro­wa­dzo­nych przez spe­cja­li­stów i pasjo­na­tów, pozwolą na pełn­iej­sze zro­zu­mie­nie tego fascy­nu­jącego feno­menu. Wzrost liczby obser­wa­cji w mia­stach, na nagrza­nych powierzch­niach i łąkach kwiet­nych, dostar­cza cen­nych danych na temat mecha­ni­zmów, dzięki którym modliszka posze­rza swój zasięg.



Lite­ra­tura:

Auto­rem ilu­stra­cji jest Marek Ples.

W powyższym tek­ście doko­nano nie­wiel­kich zmian edy­tor­skich w sto­sunku do wer­sji opu­bli­ko­wa­nej w  cza­so­pi­śmie, w celu uzu­pełn­ie­nia i lep­szego przy­sto­so­wa­nia do pre­zen­ta­cji na stro­nie inter­ne­to­wej.

Marek Ples

Aa